Za co lubię jesień - mapa szczęścia!



Niedzielne poranki to zwykle najlepsze poranki w tygodniu! Nie trzeba się nigdzie spieszyć, można dłużej spać, zjeść wspólnie śniadanie i delektować się smakiem kawy ... Niedziele, mają dla mnie to do siebie, że zwykle planuję sobie na nie różne "małe przyjemności" na które w tygodniu nie wystarcza mi czasu. A dzisiaj nie dość, że sobie porysowałam to jeszcze zaczęłam dzień od pozytywnych myśli. 

"Nagłe i niepodziewane" ;-) nadejście jesieni podsunęło mi do głowy pomysł na zupełnie nietypowy wpis. Gdy 9 miesięcy temu zakładałyśmy z Edytką tego bloga, założyłyśmy, że ma być on o szczęściu ... o szczęśliwych małych chwilach, o szczęśliwej codzienności, o pysznym jedzeniu które poprawia nam humor i szczęściu które daje przygotowywanie czegoś dla innych. Link do wpisu Przejdźmy kawałek dalej tutaj  Skoro blog ma już 9 miesięcy o czas na jego nowe dziecko ;-) 

Jakby tak temu szczęściu pomóc jeszcze bardziej i więcej nad nim myśleć? Może nawet popracować nad szczęściem? Samo czasem przychodzi, ale może nawet nie wiemy kiedy, więc chyba warto spróbować ;-) 



Mapa szczęścia na jesień 


Każdy miesiąc czy pora roku, mają swoje smaczki. To co szczególnie lubimy i momenty na które czekamy cały rok. Jasne, że lato ma ich najwięcej! Ale nie będziemy przez pozostałe miesiące chodzić z nosem na kwintę, tylko dlatego że brakuje nam słońca. 

Zastanówcie się za co lubicie jesień? Czego nie możecie się doczekać? Co planujecie zrobić jesienią? 
Wydrukujcie przygotowaną przez nas stronę lub narysujcie swoją MAPĘ SZCZĘŚCIA NA JESIEŃ (po kliknięciu w link możecie pobrać plik pdf do wydruku)

Zapiszcie wszystko co przychodzi Wam do głowy lub narysujcie to (wersja rysowana na pewno spodoba się dzieciom).  Możecie rysować indywidualnie, zrobić rodzinną mapę jesiennych przyjemności lub poprosić każdego z członków waszej rodziny o przygotowanie swojej mapy. Ciekawe ile będzie na niej punktów wspólnych ;-)


Szczęśliwy mózg


Po co myśleć o tym co daje nam szczęście? Bo nasz mózg trzeba delikatnie motywować, do myślenia po pozytywnych błahostkach. Taki mamy spadek po przodkach, że lubi on myśleć o "złych rzeczach" i martwić się na zapas, a do myślenia o szczęściu potrzebuje troszkę pomocy. I jeszcze się tylko wytłumaczę, że to nie mój pomysł tylko inspiracja książką Szczęśliwy mózg - Ricka Hansona ;-)  

Czyli jak już sobie pomyślimy o pozytywnych rzeczach to nadchodząca jesień - przynajmniej w teorii - będzie lepsza od pozostałych. Koniecznie napiszcie nam czy się udało ;-) 

Jak już napiszecie co lubicie jesienią, to Waszą mapę szczęścia powieście w miejscu na które często spoglądacie - niech zadziała jak plan lekcji zawieszony na lodówce ;-) Jeden rzut oka na mapę i już wiecie co robić, żeby nie marudzić jeśli dzisiaj znowu będzie padał deszcz. 

Tutaj znajdziecie moją mapę szczęścia. Drukuję ją, wkładam do ramki i na ścianę! A potem już sami wiecie co trzeba robić. 






Cudownej niedzieli!

Magda 









Edyta&Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz